czwartek, 9 października 2014

mania zdrabniania

Mówi o sobie Majeczka, Majuś, Majunia.
O nas Mamusia  i Tatuś. Rodzinka.
Na spacer chodzi z mamusiem lub z tatusią.
Zbiera listeczki, kamyczki i kasztanki.
Często spotyka pieseczka (ekstremalnie pieseczeczka!)
Kocha zresztą wszystkie zwierzątka: krówkę (czasem króweczkę!), świneczkę, kaczuszkę, bocianka...
Jak tylko wraca do domku buziaka na do widzenia daje babciowidziadziowi, ciociowi, wujkowi.
Aniołek to według Niej: osiołek,
A chlebek smaruje rosołkiem zamiast masełkiem.

Oprócz tego, że powtarza po nas WSZYSTKO to zaczęła eksperymentować ze słowami. Zmiękcza, dodaje wszelkie końcówki, dopasowuje, odmienia. Zaskakuje nas na każdym kroku. 

Wczoraj na przykład, gdy ugryzła kawałek papieru i powiedziałam, że tak nie można, odparła z powagą: "masz rację"! Myślałam, że padnę ;)











Już nie mogę się doczekać kiedy nasze konwersacje osiągną kolejny level. Aczkolwiek ten jest bardzo fascynujący i przynosi wiele radości :) Nam i Jej.

26 komentarzy:

  1. Polski jezyk jest taki faaajny. Ja jedyne co slysze to angielski..I czekam az w koncu uslysze cos po polsku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zazdroszczę tego, że chłopcy będą władać dwoma językami! bomba! :)

      Usuń
  2. A moja znowu nie chce mówić zdrobnieniami ... Chyba ,że mamusia czy tatuś ,babusia i dziadziuś ...
    pozdrawiam
    http://swiatamelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Za osiołka i za rosołek już ją kocham! :)
    Piękna i mądra Księżniczka (choć idą Jej tokiem myślenia - Piękna z niej Księżniczek) :)

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
    www.wypisz-wymaaaluj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      również pozdrawiam, na pewno zajrzę :)

      Usuń
  4. Świetna...lubię takie rozmowy, mozna zobaczyć świat oczami dziecka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam! Zwłaszcza te poprzekręcane :) Chciałabym je wszystkie zapamiętać..

      Usuń
  5. Czekam aż mój się rozgada bo na razie mówi tylko to co ma ochotę powiedzieć, resztę trzeba wyciągać :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieci im starsze tym fajniejsze i mają więcej do powiedzenia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :) aczkolwiek pierwsze gu-gu było równie urocze ;)

      Usuń
  7. Z moim 3,5 latkiem można już bardzo ciekawie podyskutować, a Wojtek nie mówi masz race tylko "zgadzam się z Tobą" lub "Zgadzasz się ze mną?" :P
    Dzieci są bardzo rezolutne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...te dyskusje... :) Nie mogę się wręcz doczekać!

      Usuń
  8. Sympatycznie:)
    Ja kiedyś nie uznawałam zdrobnień. Naśmiewając się z nich, sama zaczęłam od czasu do czasu stosować ten zabieg;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, że my też rzadko zdrabniamy! Majka po prostu zaczyna "bawić się" słowami i sama tworzy różne odmiany ;)

      Usuń
  9. hahahah:)))) mój syn ostatnio mówił tak: tata kupił Kubie samochód, a babcia kupi bułkę:) albo "nie ma dima (dymu) - będzie dugi (drugi):) a wczorajsze opowieści np: kotek lubi jeść am am, pilot (taki od telewizora) lubi jeść mechę (marchewkę):). no i tekst tygodnia - ostatnio swędziało go oczko i się mocno drapał i mówi tak: oćko boli, dugie oćko boli i jaja bolą:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :)))) uśmiałam się! warto zapisywać takie teksty :)

      Usuń
    2. najbardziej ciekawi mnie skąd dzieciaczki biorą takie pomysły:)

      Usuń
  10. nie mieliśmy etapu zmiękczania, może dlatego, że sami unikamy tego jak ognia.
    często zdrabniają tylko babcie, ciocie itd.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tiernas y preciosas imagenes...un saludo d esde Murcia..

    OdpowiedzUsuń
  12. Słowotwórstwo u takich maluchów jest cudowne:)
    Mój starszy synek ten etap ma już za sobą, teraz zrobił się z niego dyskutant:)
    Uwielbiam jak czasami nie ogarnia pewnych słów i mówi kandajki zamiast kajdanki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te Twoje zapiski będą kiedyś przezabawną lekturą dla córeczki :)

    OdpowiedzUsuń