środa, 18 czerwca 2014

dziewczynka z pieskiem

Ostatnio na spacery zabieramy ze sobą pieska. Jest ładna pogoda więc czemu miałby siedzieć w domu? Piesek jest bardzo dobrze wychowany, nie ciągnie, nie szczeka, biega tylko tam gdzie właścicielka i przez cały czas macha radośnie ogonkiem. Może jest już lekko obdarty, zwłaszcza na nosku, ale tak bywa, gdy krawężnik na przykład za wysoki. Maja nie zapomina też żeby go nakarmić. Gdy coś je zwykle podaje też pieskowi i mlaszcze przy tym udając go :-)









Majka dostała go parę miesięcy temu na Mikołajki, ale okres świetności przeżywa dopiero od niedawna. Polecam, świetna alternatywa, gdy nie ma się żywego pupila. Wychodzimy z nim tylko kiedy mamy na to ochotę i nie robi bałaganu ;-)

26 komentarzy:

  1. Moja jest na etapie pchania ... wózka...koniecznie musi z nim wyjść na podwórko, obejść pół osiedla. niestety drugie pół, matka nosi wózeczek pod pachą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Skąd ja to znam! Już kiedyś nawet o tym pisałam :D

      Usuń
  2. U nas teraz pierwszą miłością jest pluszowa lala…wygląda to słodko…teraz widzę że to już nie tylko roczne dziecko ale i mała dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja ostatnio też uwielbia pluszaki i lale. Jeszcze trochę i w dom będą się bawić :)

      Usuń
  3. Hehe słodka :)
    Taki piesek to choć problemów nie stwarza ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale słodki piesek a jaka słodka jego właścicelka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne dziecko i piękne zdjęcia.Buziaki dla was.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękną masz córcie :)
    Ja już doczekać się nie mogę swojej - wierci się w moim brzuszku, a jeszcze dwa miesiące! :)

    Co do pieska - kiedyś pamiętam jak byłam mała, to przyczepiałam jednorazówki do sznurka i udawałam, że to mój magiczny "piesek" ;)
    Świetna alternatywa dla maluszka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha też jakiś pomysł :-) ja pamiętam jak do patyka przywiązywałam sznurek i łowiłam ryby w kałuży ;-)
      Dwa miesiące zlecą :-) szczęśliwego rozwiązania!

      Usuń
  7. Świetny jest ten piesek.Powiem szczerze ,że właśnie się zastanawiałam nad nim już i chyba kupię go A.:)
    Mała jest śliczna :)
    http://jejcalyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się nad czym zastanawiać :-) u nas to obecnie zabawka nr 1!

      Usuń
  8. słodziutka,świetna alternatywa z tym pieskiem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. też mamy takiego pieska. i prawde mówiąc nigdy nie byłw użyciu ani żadne pchaczem.
    może H bedzie się nim bawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas z pchaczem na razie też nie bardzo, ale piesek na smyczy to jest to!

      Usuń
  10. Bo pieski na spacerek wyprowadzać trzeba, a Majeczki to już chyba tak mają ze kochają zwierzatka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio wszystkie zwierzątka są super! No może oprócz owadów.. Ale nie ma się co dziwić.

      Usuń
  11. Mój starszy syncio też ma takiego pupilka. Teraz co prawda rzucił go w kąt i mały piesio czeka aż drugi synek urośnie i go przygarnie:)
    Dobrze, że nie gryzie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Maja wyglada na przeszczesliwa majac takiego kumpla:) my mamy poki co jednego szczeniaczka, w zasadzie jego spiewajaca siostryczke od fischer price:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój junior ma podobnego, ale póki co nie jest nim zainteresowany za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie woli wersję z kierownicą i karoserią?

      Usuń