piątek, 17 stycznia 2014

pourodzinowy post

Humor jakiś lepszy. Urodziny są nawet fajne! No i te wszystkie życzenia :-) oby się spełniły!
Nie robiłam hucznej imprezy. Spędziliśmy moje święto w trójkę. Nawet M. wrócił o przyzwoitej porze z pracy, przez co nasze popołudnie było wyjątkowo długie. Lubię jak gdzieś wychodzimy, ale jednak jest we mnie pierwiastek domatora. Wcale mi nie przeszkadza jak świętujemy w domu.
P.S. ciasto z zimnym ogniem też było fajne :-)


                                                Ślemy buziaki!

2 komentarze: