środa, 2 lipca 2014

na wsi

Mam wrażenie, że czas zatrzymał się tu dawno temu. Teraz powoli człapie. 
Można usiąść na schodku i w skupieniu delektować się ciszą. Słychać jedynie szeleszczące drzewa, skrzypiące drewniane drzwi starej stodoły i gdakanie kaczek. Czasem pies leniwie zabrzęczy łańcuchem. Czyste powietrze, brak pędzących samochodów, przestrzeń.
Dla Mai raj. Może biegać ile sił w nogach, wyznaczając kierunek drepczącym gąskom, głaskać pieska, zaprzyjaźnić się z pisklaczkami. Nawet pradziadziuś zyskał miano kumpla, skoro pokazał Jej to wszystko. Kupił Ją bez dwóch zdań. Odwdzięczyła się kołyszącymi bioderkami i ulubioną w Jej repertuarze piosenką "Si bon, si bon tralalalala". Ona wie jak podbić czyjeś serce.





22 komentarze:

  1. Wieś to raj dla dzieci. W dzieciństwie uwielbiałam jeździć do babci.

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba kurczaczki bardzo się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpoczynek na wsi... to jest to :). Chyba w weekend się wybierzemy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki kontakt z żywym inwentarzem to musi być mega frajda...
    Ze starszym Synem często jeździliśmy do Górecznika. W sumie jedyna okazja aby poznać króliki, kurki, świnki..strusie:) itp. na żywo...
    Najwyższy czas zabrać tam młodą :). Na razie podziwiała koniki i żubry w Gołuchowie...Ale chyba niewiele pamięta...czas to powtórzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy się kiedyś wybrać do Górecznika, bo blisko, a nas tam jeszcze nie było! W Gołuchowie największą frajdę sprawiały ogony koników, które tak śmiesznie majtały. No ubaw po pachy ;-)

      Usuń
  5. O tak na wsi jest super ! same na wsi mieszkamy,choc tylu zwierząt nie mamy ,jedynie psa :)
    Mała jest świetna ,ma śliczne włoski .
    http://swiatamelki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nibawem trzeba będzie się wybrać ponownie do fryzjera, rosną jak szalone.

      Usuń
  6. Już sobie wyobrażam mojego syna kiedy to ulubieni bohaterowie bajek nagle zaczynają być na wyciągnięcię małej rączki :) .. Zazdrościmy oj zazdrościmy.. Ja nie mam nikogo z rodziny na wsi . i żałuję bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  7. można zresetować się na takiej wsi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pamiętam swoje wypady do prababci i pradziadka an wieś. zupełnie inne życie i realia.
    tam czas wolniej płynie, jest wolność, swoboda. radość.
    nawet w deszczu ciężko się nudzić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie raj dla dziecka,a te kurczaczki, matko! moja Maja byłaby przeszczęśliwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiekne zdjecia:) jest w nich cos tak magicznie sielskiego:). Kurczaki rewelacja, ale piesior to ju zlapal mnie za serce;). No i corcia jak zwykle rewelacyjnie ubrana:).

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj my lubimy wieś.
    A nasze panny już nie mogą się doczekać, kiedy pożegnamy Kraków i pojedziemy na wieś. Babcia już dziewczynom zakomunikowała, że wykluła się cala chmara małych kaczuszek :), jest malutki kotek i ....
    Będzie frajda na całe podwórko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków i wieś - dwa inne światy :-)

      Usuń
  12. My z córcią też lubimy jeździć na wieś teraz gdy jest lato jesteśmy częstymi gośćmi na wsi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. I dlatego z miasta uciekłam bezpowrotnie i powrotu nie planuję już wcale :P ot co :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne zdjęcia!! Zatęskniłam za wakacjami na wsi. Szkoda, że moje dzieci nie mają nikogo na wsi, gdzie można by spędzić choć kilka dni lata:( Ps. Twoja córeczka nawet ze zdjęcia potrafi rozbroić )

    OdpowiedzUsuń
  15. Wsi spokojna, wsi wesoła..... Super! A kurczaki i gęsi - hiciory :)

    OdpowiedzUsuń