wtorek, 11 lutego 2014

o jedzeniu słów kilka

Dieta Mai każdego dnia wygląda podobnie. Składa się zwykle z 5 posiłków.

  • Po przebudzeniu mm - 210 ml
  • Drugie śniadanko - kaszka
  • Obiadek - zwykle jakaś zupka, przeważnie taka jak my jemy lub drugie danie, czasem posiłkuję się słoiczkami, które Maja bardzo lubi (czemu strasznie się dziwię)
  • Deserek - owoce, jogurt, budyń lub kisiel, czasem biszkopty bądź chrupki. Pieczywko wasa też lubi.
  • Na dobranoc mm - 240 ml


Mimo wałeczków tu i ówdzie Majka do żarłoków nie należy. Nigdy nie prosi o jedzonko, gdy ktoś obok je. No może czasem ugryzie, ale to raczej dla zaspokojenia ciekawości, żeby poznać smak, niż dla samej chęci jedzenia.
Kiedy jemy wspólnie posiłki zawsze Maja siedzi na swoim krzesełku obok, dostaje swoją porcję i.. Grzebie. Tak, grzebie w jedzonku, bawi się nim. Od jakiegoś czasu kieruje też łychę lub widelec do swojego dziubka :-) Nie jesteśmy z tych co zakazują dziecku się ubrudzić, ale mamy świadomość, że na razie takie samodzielne jedzonko prowadzi tylko do umorusania wszystkiego naokoło. To również wspaniała nauka. Niestety do brzuszka zbyt wiele nie trafia. Jednak trening czyni mistrza! Mam nadzieję, że z czasem więcej jedzonka będzie docierało tam gdzie trzeba.
Naszym największym problemem jest to, że nauczyliśmy Maję jeść oglądając bajki lub piosenki na You tube. Ojj coś czuję, że ciężko będzie tego oduczyć. Zaczynam w weekend.


Ciasto od babci Joli - pycha! Chcecie?

Jeśli chodzi o picie Maja pije głównie z kubka ze słomką (takiego). Przy usypianiu używamy jednak nadal butelki. Uwielbia też pić z dorosłego kubka. Oczywiście z naszą pomocą. Niestety Maja nie przepada za wodą (dostaje ją jedynie w nocy, ale bardzo rzadko). Uwielbia za to herbatki lub soczki, zwłaszcza  te domowej roboty od babci Halinki. Bobo frutami oczywiście też nie gardzi. Temperatura napojów nie jest bez znaczenia! Musi być cieplutkie. Zimnego nie ruszy. Dba dziewczyna o gardło!

2 komentarze: